Wróć do wpisów
17 września 2018

Jesienne lampiony z szyszkami

Do oficjalnego końca lata zostało jeszcze kilka dni, ale jesienna aura już powoli zaczyna dawać o sobie znać. Zmiany pogodowe nie powstrzymują mnie jednak przed spędzaniem czasu na tarasie, w moim ulubionym fotelu. Wieczory przychodzą wcześniej i robią się coraz chłodniejsze, ale wcale nie ujmuje im to uroku. Wręcz przeciwnie! Przygotowania do jesiennych zmian pogody kojarzą mi się przede wszystkim z miękkim kocem, ciepłym światłem ognia i herbatą z cytryną. O to aby koc był pod ręką zadbałam już z początkiem września, a w ostatnią sobotę postanowiłam też stworzyć wyjątkową atmosferę dodając do wystroju jesienne lampiony. Takie dekoracje powoli zaczną wypierać z mojego ogrodu roślinne kompozycje, na przykład wiadro z kwiatami, które stopniowo zaczyna tracić swoje piękne kolory. Pomysł był dość spontaniczny, więc do zrobienia moich lampionów wykorzystałam wszystko to, co już miałam pod ręką.

jesienne lampiony z szyszkami

Aby zrobić jesienne lampiony wykorzystałam:jesienne lampiony z szyszkami - co będzie potrzebne

Szybkie ozdobienie słoika

Od początku wiedziałam, że jako bazę dla moich lampionów wykorzystam duże, pięciolitrowe słoiki po ogórkach. W tym roku kupiłam ich kilka żeby zrobić solidne zapasy na zimę. Nie doceniłam jednak mojej rodziny, która całkowicie wymiotła zawartość dwóch z nich zanim jeszcze skończył się sezon ogórkowy. Żeby dodać słoikom trochę charakteru, postanowiłam  ozdobić je tym, co akurat miałam pod ręką i co moim zdaniem najlepiej wpisuje się w klimat nadchodzącej pory roku. Szyszki to obok żołędzi i kasztanów jedne z najpiękniejszych symboli jesieni. Całkiem niedawno podczas wyprawy do lasu znalazłam ich całkiem sporo i to na dodatek w świetnym stanie. Nie tylko były pięknie rozłożone, ale też niepołamane, co nie zdarza się za często. Zdecydowałam się okleić nimi na około całą podstawę słoika.

Przyklejanie szyszek klejem tesaW pierwszej kolejności umyłam i osuszyłam słoik, a następnie zajęłam się oczyszczeniem szyszek. Na szczęście udało mi się skutecznie usunąć piach przy pomocy szczoteczki. Na szyszkę nałożyłam trochę kleju montażowego do cegieł i kamienia. Zostało mi ponad pół tubki po tym jak przyklejałam na elewację numer naszego domu, więc uznałam, że będzie to dobra okazja aby wykorzystać go w innych okolicznościach.

Przyklejanie szyszek klejem tesa

Trzymając szyszkę za brzegi, docisnęłam stronę z klejem do powierzchni słoika. Mocny klej bardzo dobrze zrekompensował nierówności powierzchni, a dzięki gęstej konsystencji, od początku stabilnie trzymał szyszkę na miejscu.  Przykleiłam dziewięć kolejnych szyszek, jedna obok drugiej, z zachowaniem w miarę niewielkich odstępów. Te same kroki powtórzyłam dla drugiego słoika. Na tym etapie, zgodnie z zaleceniami na opakowaniu, pozostawiłam moje lampiony w bezpiecznym miejscu na 48 godzin. Po tym czasie klej uzyskuje najmocniejszą siłę wiązania.

Gdy klej całkowicie wysechł, przyszła pora aby wykończyć jesienne lampiony. Do każdego słoika włożyłam po jednej świeczce, a górę lampionów ozdobiłam przewiązując wokół gwintu kokardę z rafii. Gotowe lampiony ustawiłam na schodkach i z niecierpliwością czekałam aż nadejdzie wieczór. Co prawda nie udało mi się sfotografować ich po zmierzchu, ale możecie mi wierzyć, że migoczące w szkle światło tworzy bardzo ciepłą i gościnną atmosferę. Nie wyobrażam sobie teraz mojego tarasu i ogrodu bez lampionów, to bardzo uzależniające. A jakie jesienne ozdoby Wy lubicie najbardziej?

jesienne lampiony z szyszkami

 

 

 

Podziel się

kreatywne DIY

kreatywne DIY

Blog z pasją nie tylko dla pasjonatów klejenia, ale również dla poszukujących praktycznych i niecodziennych rozwiązań, oryginalnych inspiracji czy dekoracji.

Podobne