Wróć do wpisów
08 czerwca 2020

Żaglówki z korków – pomysł na wakacyjne DIY z dziećmi

Nie wiem jak u Was, ale u mnie lato, wakacje i dzieci w domu zawsze oznaczają szukanie pomysłów na kreatywne spędzanie czasu. Zwykle staram się aby nowy projekt DIY był w miarę łatwy do zrobienia, a przy tym najlepiej jeśli sam w sobie staje się później zabawką. Tak było w przypadku żaglówki z korków. Pod koniec wakacji w zeszłym roku, zrobiliśmy na działce kilka takich statków i przyznaję, że zupełnie zapomniałam o przygotowaniu o nich wpisu. Najpierw był brak czasu, później brzydka pogoda…

Ostatecznie temat wrócił do mnie niedawno podczas robienia porządków. Okazało się, że żaglówki z korków wytrzymały próbę czasu i nawet po roku, nadal są w świetnym stanie. Dlatego, tym razem postanowiłam napisać o nich od razu – może i Wam przyda się pomysł na idealną zabawkę do dmuchanego basenu w upalny dzień.

Żaglówki z korków

Do wykonania żaglówki z korka potrzebne są:

Przygotowanie pokładu

Projekt zaczęliśmy od związania sznurkiem czterech korków. Nasze – kupione kiedyś do innego DIY – zwężały się z jednej strony, dlatego ułożyliśmy je naprzemiennie, tak aby ostatecznie uzyskać pokład w prostokątnym kształcie. Wiązaliśmy je z dwóch stron, jednak przyznaję, że z perspektywy czasu uważam ten krok za opcjonalny. To takie dodatkowe wzmocnienie całej struktury, ale nawet z pominięciem tego etapu, żaglówki powinny być dostatecznie wytrzymałe.

Jak w takim razie usztywnić korki i utrzymać je w jednym ułożeniu? Na brzegi, z obu stron przykleiliśmy po jednym patyczku po lodach przy pomocy kleju błyskawicznego tesa®. Dzięki temu korki trzymają się sztywno w jednej linii, a dodatkowo żaglówki wyglądają jeszcze lepiej :) Przyznaję, że miałam na początku pewne obawy, ale zarówno klej jak i cała konstrukcja bez problemu przeżyły wodne wojaże. Mogę wiec śmiało zarekomendować taką technikę przygotowania podstawy żaglówki.

Przygotowanie żagla

Pokład gotowy, więc nadszedł czas na przygotowanie żagla. Ponieważ nasz projekt powstał dość spontanicznie, niestety nie miałam pod ręką żadnych specjalnych i wyszukanych materiałów. Z czego więc zrobić żagiel? Tu podjęliśmy kolejne małe ryzyko. Zwykłą, kolorową kartkę z bloku technicznego okleiłam dokładnie z obu stron taśmą pakową tesa®. Wiedziałam że mocny nośnik zapobiegnie przedostawaniu się wody do środa, dzięki czemu żagiel nabierze trochę wodoodpornych właściwości. I faktycznie, dokładnie tak się stało – żagiel bez problemu przetrwał wielokrotne zamoczenie. Ważne jest jednak aby papier oklejać ściśle i nie pozostawiać przerw i szczelin między kolejnymi fragmentami taśmy. Z oklejonej kartki „na oko” wycięliśmy kształt żagla.

Postawienie żagla

Ostatnim etapem przygotowania żaglówki do pierwszego rejsu było postawienie masztu. Z pomocą pinezki, w wodoodpornym, oklejonym taśmą żaglu wykonaliśmy dwa otwory. Najlepiej zrobić je w górnej i dolnej części żagla, mniej więcej w połowie szerokości.

Następnie skróciliśmy trochę patyczek od szaszłyków i przełożyliśmy go przez dziurki, tak aby bardziej spiczasta końcówka patyczka znajdowała się na dole. Przygotowany w ten sposób patyczek wbiliśmy w jeden z korków w podstawie naszej żaglówki. Tak postawiony maszt stał już sam z siebie dość stabilnie, ale dla bezpieczeństwa w miejscu połączenia umieściłam jeszcze kroplę kleju błyskawicznego.

Na koniec, aby mieć pewność, że żagiel nie zsunie się z masztu, ale także ze względów estetycznych i dekoracyjnych, na samej górze umieściliśmy małą, trójkątną flagę. Najpierw przykleiliśmy tam kawałek neonowej taśmy klejącej, umieszczając taśmę wokół patyczka i sklejając jej dwa końce. Następnie odcięliśmy jeden róg, nadając naszej fladze kształt trójkąta.

Wybraliśmy neonową taśmę głównie ze względu na świetne kolory oraz wytrzymały nośnik, który nie ulega zniszczeniu po zamoczeniu. Przyznaję jednak, że jeszcze lepsza byłaby na przykład kolorowa taśma pakowa, izolacyjna lub naprawcza. Neonowa taśma tesafilm® z założenia służy na przykład do oznaczania stron w książkach. Z tego względu została wyposażona w delikatną substancje klejącą, która choć idealnie przywiera do papieru, to jednak daje się też bez problemu usunąć bez uszkadzania kartek. To jej ogromna zaleta! W przypadku żaglówek delikatny klej nie był jednak konieczny.

Żaglówki z korka gotowe na rejs!

Jestem pewna, że dzieciaki ucieszą z tych znalezionych żaglówek. Tym bardziej gdy pogoda zrobi się już na tyle ładna aby wyciągnąć dmuchany basen – tak jak zrobiliśmy to w zeszłym roku. W naszym domu znalezienie jakiejkolwiek zabawki po długim czasie całkowicie resetuje wcześniejsze znudzenie jej użyciem :) A te żaglówki mają jednak dodatkową wartość, bo były wykonywane przez nas wspólnie, własnymi rękami.

Mam nadzieję, że i Wam spodoba się ten pomysł i może wykorzystacie go podczas letniego odpoczynku. Zapraszam Was taż do sprawdzenia innych wpisów o podobnej tematyce na naszym blogu. Mamy ich już całkiem sporo i jeśli szukacie ciekawych pomysłów na wakacyjne projekty, z pewnością znajdziecie coś dla siebie.

Żaglówki z korkówŻaglówki z korków

Podziel się

kreatywne DIY

Blog z pasją nie tylko dla pasjonatów klejenia, ale również dla poszukujących praktycznych i niecodziennych rozwiązań, oryginalnych inspiracji czy dekoracji.